Czy warto zamienić szminkę na naturalną?

Posted on

malowanieust

Szminka jest kosmetykiem uwielbianym przez kobiety. Malowanie ust znane było już w Starożytności. W starożytnym Egipcie szminka miała postać proszku. Znana nam obecnie szminka w sztyfcie została wynaleziona w 1910 r. Szminka dodaje makijażowi „charakteru”, potrafi sprawić, że kobieta wygląda delikatnie i kobieco, zmysłowo lub drapieżnie. Za jej pomocą można nadać ustom odpowiedni kształt, barwę i połysk. Szminka powinna być zawsze odpowiednio dobrana do typu urody: odcienia cery, włosów i zębów, a także do makijażu oczu i stylizacji.

Kobiety przywiązują dużą wagę do tego, aby szminka była odporna na ścieranie i wahania temperatur, dobrze kryła, nie wysuszała ust, miała odpowiedni kolor i smak. Niewiele kobiet jednak zna skład swojej szminki. Składy często umieszczane są celowo w trudno dostępnych miejscach, np. na wewnętrznej części folii, drukowane są bardzo małymi literkami w nieczytelnym kolorze. Nawet po przeczytaniu składu, większość kobiet nie zna znaczenia łacińskich nazw, a analiza często kilkudziesięciu składników zajęłaby bardzo dużo czasu. Dlatego też wiele osób nie zawraca sobie głowy składem kosmetyku, wierząc, że producent na pewno nie użyłby szkodliwych składników, a nawet, jeżeli znajdują się one w szmince, to na pewno w niewielkiej ilości, która nie jest szkodliwa dla zdrowia. Czy na pewno? Szminka, choć jest kosmetykiem do użytku zewnętrznego, poprzez stosowanie w bezpośrednim sąsiedztwie błony śluzowej jamy ustnej, z łatwością przedostaje się do organizmu. Szminki niektórych marek mogą zawierać toksyczny ołów, a także tricklosan, powodujący zaburzenia hormonalne i zmniejszenie wydolności serca, kadm, chrom i aluminium, mogące powodować nowotwory, a także parabeny, silikony i pochodne ropy naftowej. Niektóre szminki reklamowane są jako szminki z naturalnymi olejkami, np. arganowym, z awokado czy kokosa, a w rzeczywistości często olejki te znajdują się na końcu składu, a w większości szminka wypełniona jest sztucznymi składnikami.

Jeśli nie jest nam obojętne nasze zdrowie i to, co nakładamy na usta, warto zainteresować się szminkami eko. Są to szminki o równie bogatej kolorystyce jak szminki tradycyjne, o takiej samej trwałości, jednak o znacznie wyższych właściwościach pielęgnacyjnych. Zawdzięczają to całkowicie naturalnym składom, obfitującym w ekologiczne oleje(np. arganowy, kokosowy, migdałowy), masła (np. kakaowe, shea), wyciągi roślinne oraz naturalne minerały. Swój smak i zapach zawdzięczają nie sztucznym aromatom, lecz olejkom eterycznym (np. z pomarańczy). Jeśli kosmetyk w minimum 95% zawiera składniki naturalne, składniki roślinne kosmetyku pochodzą w większości z kontrolowanych, organicznych upraw, kosmetyk ani jego części składowe nie są testowane na zwierzętach, nie zawierają w swoim składzie żadnych substancji syntetycznych, produktów petrochemicznych, surowców z martwych zwierząt ani pochodzących z roślin modyfikowanych genetycznie, kosmetyk taki może otrzymać certyfikat od organizacji certyfikującej, np. ECOCERT, BDIH, ICEA, SOIL ASSOCIATION, COSMEBIO. Każda z tych organizacji określa szczegółowo własne standardy, według których certyfikuje produkty, jednak podstawowe kryteria są takie same. Produkt oznaczony znaczkiem jednej z tych organizacji certyfikującej daje nam pewność, że produkt jest bezpieczny dla naszego zdrowia i środowiska. Całkowicie naturalną i organiczną szminkę można bez obaw zjeść z ust. Szminki te bez problemu można zakupić w sklepach internetowych z kosmetykami naturalnymi a także sklepach stacjonarnych, oferujących produkty ekologiczne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *